← Z warsztatu konsultanta

Planowanie produkcji ·

O planowaniu produkcji w MŚP — co narzędzia AI robią, a czego nie...

Mariusz Pilarczyk · artykuł opublikowany pierwotnie na LinkedIn

O planowaniu produkcji w MŚP — co narzędzia AI robią, a czego nie...

Kilka lat temu miałem okazję poprowadzić projekt rozwoju procesu planowania w firmie produkcyjnej.

Efektem tego projektu było skrócenie czasu realizacji zleceń produkcyjnych pod zamówienia o 30%.

Nie dołożyliśmy ani jednej maszyny. Nie zatrudniliśmy nikogo nowego. Nikt nie został po godzinach — no może poza mną. ;-)

Zarząd był przekonany, że problemem są hale produkcyjne. Chcieli inwestować w kolejną.

Jednak hale robiły swoje. Ludzie pracowali ciężko. Linie działały.

Problem był dwa biurka dalej — w planowaniu. I to nie jest zarzut; planista ciężko pracował i nigdy nie wychodził do domu o czasie.

Trafiłem do firmy, w której potwierdzane terminy traktowano trochę jak prognozę pogody, a plan jak coś, co obowiązuje tylko przez pierwszą godzinę na zmianie. Zlecenia puszczane "na czuja" lub pod presją klientów, brak kolejkowania pod wąskie gardło, ciągłe przezbrojenia, żonglerka "trudnymi" produktami pomiędzy zmianami…

Co zrobiliśmy? Wystarczyły klasyczne metody i konsekwencja: kolejność zleceń pod wąskie gardło, grupowanie, twarde priorytety zamiast "wszystko na wczoraj", zasady ograniczające przezbrojenia i odpad. I dużo asertywności wobec wewnętrznego oporu.

Efekt po czterech miesiącach: te same zasoby, realizacja krótsza o 30%, a więc sukces.

Jednak to było dawno.

Wtedy liczyłem wszystko ręcznie w Excelu — godzinami, co tydzień od zera, dłubiąc przeplanowania codziennie wieczorami. I na pewno przeoczyłem w tych harmonogramach wiele "szans", które można było dodatkowo wykorzystać.

Kilka tygodni temu w ramach innego projektu zbudowałem to samo, ale wykorzystując inżynierię AI. Master Production Schedule na 17 tygodni, 90 produktów, 3 linie produkcyjne — z uwzględnieniem przestojów, przeglądów technicznych, urlopów, stanów magazynowych i zamówień zakupu. Zbudowaliśmy środowisko, w którym AI działa jako analityk — czyta dane, wychwytuje konflikty, proponuje rozwiązania. Obliczenia i kontrola poprawności to już klasyczne narzędzia; AI zajmuje się tym, czego nie widać na pierwszym rzucie oka. Planista zatwierdza, koryguje, decyduje — narzędzie uczy się przy tym z każdego tygodnia, stając się coraz lepsze w projektowaniu harmonogramów i rekomendacji.

AI zaskoczyło nas wielokrotnie trafnymi nieszablonowymi wnioskami, które w połączeniu z wiedzą planisty skokowo podniosły jakość planu i zaczęły się przekładać na realne efekty finansowe. Takie narzędzie planistyczne można stworzyć dla każdej produkcji niezależnie od jej typu i stopnia skomplikowania.

Mały przykład z innego projektu demo pokazującego możliwości tego narzędzia; branża produkcji soków- jeden z produktów produkowany technologią HPP (wysokie ciśnienie, trwałość 25 dni) — był planowany identycznie jak wszystkie inne: jeden tydzień = jedno uruchomienie linii.

17 tygodni sezonu = 17 uruchomień.

Problem w tym, że każde uruchomienie to obowiązkowe mycie i dezynfekcja linii: 2 godziny, 800 złotych. W ciągu sezonu — 13 600 PLN i 34 godziny stracone na samą higienę.

AI podpowiedziało inne rozwiązanie: skoro produkt ma trwałość 25 dni, to po co uruchamiać linię co tydzień?

Odpowiedź: 8 optymalnych partii zamiast 17. Każda partia pokrywa 2-3 tygodnie popytu dokładnie tyle, ile pozwala termin ważności. Mycie linii 8 razy zamiast 17. Oszczędność: 7 200 PLN i 18 godzin produkcji. Klienci również zaakceptowali nowy harmonogram dostaw.

O planowaniu produkcji w MŚP — co narzędzia AI robią, a czego nie... — ilustracja

Ale to nie koniec; AI analizując plan odkryło dwie rzeczy naraz, które normalnie nie wyglądają jak związany problem.

Po pierwsze: w magazynie leżała partia świeżych owoców z terminem ważności w piątek 14 tygodnia. Standardowa dla branży zasada FEFO —First Expired, First Out, czyli: używaj najpierw tego, co „wygaśnie” najszybciej. W standardowym tygodniowym planie ta partia 300 kg prawdopodobnie poszłaby w straty. Koszt: 2 400 złotych.

Po drugie: tydzień później zaplanowany był przegląd techniczny (UDT), przez który linia HPP byłaby niedostępna przez dwa dni. Planista pewnie wrzuciłby produkcję "gdzieś dalej".

AI połączyło te dwa fakty i zaproponowało jedno rozwiązanie:

Duża partia w tygodniu 14 - 6 000 sztuk.

Ta partia zużywa całą dostawę świeżych owoców przed terminem ważności. I jednocześnie produkuje tyle, że tydzień 15. (ten z przeglądem technicznym) jest w całości pokryty zapasem. Zero produkcji podczas przestoju. Zero nerwowego przeplanowania, zero strat surowca. Oczywiście to proste przykłady przytoczone na potrzeby tego wpisu, ale nasze narzędzie potrafi rozwiązać znacznie bardziej skomplikowane wyzwania opierając rozwiązania na imponującej liczbie informacji, zdarzeń, liczb i atrybutów, które nawet dla najlepszego planisty od pewnego momentu są przytłaczające. AI jest doskonałe w tzw. „łączeniu kropek” i świetnie radzi sobie z wskazywaniem optymalnych rozwiązań.

Zaprojektowane przez narzędzie harmonogramy można automatycznie umieścić w macierzach Excela lub dowolnej innej formie np. w celu ich importu do dowolnego systemu już działającego w firmie. Planista zatwierdza plan jednym kliknięciem. AI zrobiło resztę, jednocześnie wszystko odbyło się bezpiecznie pod nadzorem doświadczonego specjalisty, a jego praca jest teraz znacznie bardziej skupiona na rozwiązywaniu realnych problemów niż na tworzeniu harmonogramów „od zera”. Opisany przykład to tylko jeden z kilkudziesięciu ulepszeń planu produkcji w tym okresie, które zwielokrotniło dodatni efekt finansowy, wielokrotnie pokryło koszty wdrożenia i utrzymania tego rozwiązania. Taką metodą możemy wesprzeć niemal każdy proces w firmie.

Kolejny przykład; na dashboardzie widać coś ważnego: podział odpowiedzialności.

O planowaniu produkcji w MŚP — co narzędzia AI robią, a czego nie... — ilustracja

Rozwiązano automatycznie — trzy problemy bez udziału planisty: optymalizacja "batchowa" HPP, surowiec FEFO, pokrycie popytu podczas przeglądu UDT.

Wymagające działania konflikty - dwa alarmy, które AI zidentyfikowało, ale nie może samo rozwiązać: brakujące zamówienia zakupu materiałów i surowców. AI wskazało dostawcę, termin dostawy, sugerowaną ilość. Decyzja i telefon do dostawcy należą do człowieka, mamy więc wsparcie kolejnego procesu: MRP i planowania/realizacji zakupów.

Tutaj dochodzimy też do konkluzji z tytułu - AI nie zastąpi twojego planisty, ale planista uzbrojony w AI może skupić się na tym, co naprawdę przynosi efekt — na lepszym planie, krótszych terminach, tańszych przezbrojeniach, niższym odpadzie — zamiast na dłubaniu w Excelu do wieczora.

Co więcej: takie narzędzie z każdym miesiącem jest lepsze, bo uczy się rozwiązań z każdego trudnego przeplanowania.

Takie możliwości są w zasięgu MŚP już dziś. Nie potrzeba wdrożeń kosztujących setki tysięcy złotych. Nie musimy być Teslą z ogromnym budżetem IT. Nie potrzeba budować Agentic Workflow obiecanych przez internetowych guru. Podstawowe narzędzia AI w połączeniu z doświadczeniem specjalistów dają realne korzyści.

Jeśli u Ciebie planowanie produkcji trzyma się na wiedzy w głowie jednej osoby i arkuszu, który rozumie tylko on — napisz w komentarzu albo wyślij wiadomość.

Pokażę, jak może to wyglądać inaczej, łącząc bezcenną wiedzę twoich specjalistów z narzędziami Gen AI.

#PlanowanieProdukcji#MŚP#Manufacturing#OperationsManagement#AI

Podobne wyzwanie w Twojej firmie?

Zacznij od bezpłatnej, niezobowiązującej rozmowy — wyjdziesz z niej z minimum jedną konkretną obserwacją o swoich procesach.